niedziela, 30 sierpnia 2015

Narkotyki

Kolejna kłótnia i znów zjebany humor. Co mi pozostało? Narkotyki. To po nich mogę się czuć jak w niebie. Koniec z problemami. Można się odciąć od rzeczywistości. Czasem mam wrażenie, że to już będzie koniec, że tak się naćpam, że  się nie obudzę. Może to i lepiej. Koniec kłótni. Koniec udawania. Koniec wieczorów spędzonych na kanapie płacząc w poduszkę. Koniec z życiem. To i tak nie ma sensu. Po co? przecież i tak nie mam dla kogo żyć.  


After 
i mam coś jeszcze nie na temat: Tylko jedno wspomnienie, tylko jedna mała łza, tylko jedno spojrzenie ten ostatni raz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz